Slow fashion, czyli porządek w Twojej szafie

Świat zwalnia. Po zachłyśnięciu się możliwością kupienia absolutnie wszystkiego zaczynamy odkrywać, że to jednak nie „mieć” jest najważniejsze, ale „być”. Coraz częściej odkładamy więc smartfony i skupiamy się na celebrowaniu chwili, kolekcjonowaniu doświadczeń, zacieśnianiu więzi z bliskimi. Trend na „slow” nie ominął również mody – staranne wybieranie zastępuje dziś kompulsywne kupowanie. Czym jest slow fashion i czy jest dla Ciebie?

Czego dowiesz się z tego wpisu?

  • Slow fashion – co to jest?
  • Jak uporządkować garderobę według zasad slow fashion?

W skrócie

Slow fashion (tłumaczona jako „moda zrównoważona” lub „odpowiedzialna”) to idea, która zmienia podejście do mody i zakupów. Jest sprzeciwem wobec konsumpcjonizmu i bezmyślnego, często nałogowego kupowania ubrań. Oznacza świadomie wybieranie marek, które słyną z wysokiej jakości, a także z dbałości o zapewnianie pracownikom godnych warunków i z troski o środowisko naturalne.

Moda w rytmie slow. Czym jest slow fashion?

Sporo piszemy o trendach – śledzimy poczynania trendsetterów, przypatrujemy się nowym kolekcjom największych marek, przypominamy o hitach sprzed lat. Dziś jednak przygotowaliśmy temat dla tych, którzy od mody wymagają nie tylko funkcjonalności, wygody czy efektywności, ale i uczciwości w całym procesie produkcji ubrań.

Slow fashion, nazywana „modą zrównoważoną” lub „odpowiedzialną”, definiuje się na przeróżne sposoby, ale każdy z nich sprowadza się do jednego – świadomych wyborów. Idea opiera się na sprzeciwie wobec konsumpcjonizmu i rezygnacji ze spontanicznego, niekiedy kompulsywnego kupowania rzeczy całkowicie niepotrzebnych. Często zahacza też o kwestie sprawiedliwości społecznej i ekologii – wybieranie marek, które w swoich fabrykach nie wyzyskują pracowników, zapewniając im odpowiednie warunki pracy oraz godziwą płacę, i które nie niszczą środowiska naturalnego.

Moda w rytmie slow jest także niezgodą na warunki, jakie dyktuje branża odzieżowa. Trendy zmieniają się obecnie w mgnieniu oka. Największe sieciówki nawet co tydzień wprowadzają do sprzedaży nowe propozycje, sztucznie napędzając popyt. Machina kręci się błyskawicznie również dlatego, że producenci świadomie wybierają materiały gorszej jakości i tym samym zmuszają konsumentów do nieustannego kupowania nowych rzeczy.

Idea slow fashion nie jest nowinką. Zrodziła się w 2007 roku. Nazwę nadała jej Kate Fletcher, aktywistka ruchu na rzecz mody odpowiedzialnej, zestawiając ją z trendem fast fashion, prześmiewczo nazywanym McFashion, który opiera się na wytwarzanych masowo ubraniach kiepskiej jakości.

Slow fashion to świadomie kupowanie

5 kroków do slow fashion

Za slow fashion kryją są ważne i wzniosłe postulaty. Założenia tej idei warto wprowadzić w życie również z innego, bardzo prostego powodu – to filozofia, która znacznie ułatwia życie. Ponieważ opiera się na wybieraniu ubrań idealnie dopasowanych i ograniczaniu liczby posiadanych rzeczy, niweluje odwieczny problem pod tytułem „Nie mam się w co ubrać!”. Jeśli co rano stajesz przed szafą, z której ubrania dosłownie się wysypują, a i tak zawsze masz kłopot ze skompletowaniem satysfakcjonującego outfitu, slow fashion jest dla Ciebie.

Jak przeorganizować garderobę, aby wprowadzić w życie reguły mody odpowiedzialnej?

#1 Znajdź swój styl

Pierwszym krokiem do wprowadzenia w życie idei slow fashion nie jest wyrzucenie wszystkich zbędnych rzeczy, ale refleksja. Przeglądając zawartość swojej szafy, zastanów się, w jakich rzeczach czujesz się najlepiej. Uważnie przyjrzyj się ulubieńcom – tym ubraniom, które najczęściej nosisz i które bez zastanowienia wybierasz, gdy musisz na szybko coś założyć. Zwróć uwagę na to, co je łączy. Stonowane kolory i oversize’owe kroje? A możesz feeria barw i zwiewność materiałów? Z tej szybkiej analizy wyłoni się zaczątek Twojego stylu – baza, na której zbudujesz swoją idealną garderobę.

#2 Zrób porządek w swojej szafie

Kolejny krok to porządki w garderobie. Zarezerwuj na nie kilka godzin – przeprowadzenie „czystki” za jednym zamachem będzie skuteczniejsze niż rozkładanie jej na parę podejść, ponieważ istnieje wtedy większa szansa, że się nie złamiesz i nie schowasz z powrotem do szafy rzeczy, których powinnaś się pozbyć. Wyrzuć całą zawartość swojej garderoby na podłogę i podziel ją na trzy grupy:

  • ubrania, które regularnie nosisz;
  • ubrania, których przez ostatni rok nie założyłaś ani razu;
  • ubrania, których nie nosisz, ale które Ci się podobają, więc istnieje szansa, że po drobnych przeróbkach bardziej się z nimi polubisz.

Rzeczy z pierwszej grupy poukładaj z powrotem w szafie – to kwintesencja Twojego stylu. Ubrań z drugiej grupy pozbądź się bez sentymentów pozbądź. Nieistotne, ile na nie wydałaś – musisz uświadomić sobie, że poczucie marnotrawstwa nie naprawi złych decyzji zakupowych. Pożegnaj się z wszystkim, co choćby odrobinę Ci nie odpowiada: z gryzącym swetrem, bluzką o irytującym kroju czy spodniami, do których zamierzasz schudnąć. Bądź ze sobą szczera i nie oszukuj się – jeśli przez ostatni rok ani razu nie założyłaś tych rzeczy, nie założysz ich już nigdy.

Na koniec raz jeszcze przejrzyj ubrania z trzeciej grupy. Jeżeli nie możesz się zdecydować, co z nimi zrobić, spakuj je do pudełka i umieść na dnie szafy albo w miejscu, do którego rzadko zaglądasz. To próba czasu – jeśli przez trzy miesiące ani razu nie zajrzysz do tego schowka, stanowczo i ostatecznie pożegnaj się z każdą przechowywaną w nim rzeczą.

Porządki w szafie to najważniejszy rezultat slow fashion

#3 Szukaj ideału

Kupuj tylko te rzeczy, w których wyglądasz świetnie i czujesz się świetnie. To ważne – nie zadowalaj się półśrodkami i nie idź na kompromisy, szukaj ideału. Jeśli marzy Ci się czarna, krótka puchówka, nie decyduj się na różową tylko dlatego, że akurat jest dostępna. Oferta przeróżnych marek jest ogromna, więc w końcu znajdziesz tę wymarzoną.

Podczas zakupów (albo po odebraniu paczki ze sklepu internetowego) zawsze przymierzaj wybrane rzeczy. Zdarza się, że ubrania, które na wieszaku, manekinie czy zdjęciu wyglądają bosko, na nas prezentują się nieciekawie. Dopiero kiedy je założymy, okazuje się, jak bardzo denerwuje nas odstający zamek, opadające ramiączko albo marszczący się materiał. Nie ignoruj żadnego szczegółu, który zwrócił Twoją uwagę podczas przymiarki, i nie łudź się, że z czasem się do niego przyzwyczaisz. Nie przyzwyczaisz się – możesz być tego pewna.

#4 Myśl o swojej szafie całościowo

Planuj swoją garderobę. Zanim ruszysz na sezonowe wyprzedaże, zastanów się, jakich ubrań potrzebujesz, jakich Ci brakuje i jakie chciałabyś mieć. Wszystkie pomysły zapisuj na tzw. wishlistach, czyli listach życzeń, a potem weryfikuj je ze stanem swojej szafy. Kupując nową rzecz, przeanalizuj, czy pasuje do tych, które już masz – po to, żeby nie okazało się, że do nowego nabytku musisz dokupić kilka innych elementów.

Planowanie garderoby zdecydowanie ułatwia zmiana podejścia do zakupów. Nie traktuj maratonu po sklepach jako antidotum na zły humor czy sposobu na spędzenie wolnego popołudnia, ale jako zwyczajne uzupełnianie braków. Oczywiście takie nastawienie nie wyklucza spontanicznych wypadów do galerii – ważne jedynie, aby każdy poczyniony podczas nich zakup dokładnie przemyśleć.

Slow fashion to wybieranie ubrań wysokiej jakości

#5 Stawiaj na jakość, nie ilość

To fundamentalna zasada slow fashion. Rzeczy lepszej jakości wolniej się zużywają – dzięki temu, że coś długo Ci służy, nie musisz tak często uzupełniać garderoby i rzadziej wybierasz się na zakupy. Lepiej więc kupić jeden kaszmirowy albo wełniany sweter niż trzy akrylowe. Ubrania czy buty gorszej jakości szybko tracą cały swój urok – mechacą się, rozciągają, zniekształcają, pękają. Po kilku miesiącach noszenia niezbyt dobrze się prezentują i często zalegają na dnie szafy – bo już niemiło się je nosi, ale jeszcze nie są tak zniszczone, aby z czystym sumieniem się ich pozbyć. W ten sposób stos nieużywanych rzeczy rośnie, rozpychając garderobę do granic możliwości i utrudniając codzienne kompletowanie stroju.

Odzież wysokości jakości jest droższa – to oczywiste, ponieważ stosowanie lepszych materiałów i dbałość o detale pociąga za sobą większe koszty produkcji. Potraktuj jednak kupowanie takich rzeczy jak inwestycję – w siebie i w swój styl. Szybko przekonasz się, że ubrania sygnowane logo znanej marki nosi się lepiej niż te z sieciówek. Materiały zgrabniej układają się na ciele, szwy się nie strzępią, a kroje nie tracą swojego kształtu wraz z kolejnymi praniami.

Kupuj mniej, żyj prościej

Slow fashion często łączy się z minimalizmem i garderobą kapsułową. Istota tego trendu jest jednak nieco głębsza, ponieważ zmiany nie dokonują się w szafie, ale przede wszystkim w głowie. Kierowanie się zasadami mody odpowiedzialnej to zmiana podejścia do kupowania. Nieważne, czy jej powodem stała się chęć ograniczenia posiadanych rzeczy, czy potrzeba dołożenia choć niewielkiej cegiełki do ratowania środowiska – liczą się efekty. Najbardziej widocznym z nich jest uporządkowana, pełna przestrzeni szafa, która nie przytłacza. Kompletowanie codziennych outfitów ze znajdujących się w niej ubrań jest banalne – możesz na chybił trafił wybrać kilka rzeczy, a każda z nich i tak będzie do siebie pasować. Większość możliwych połączeń przemyślałaś przecież już na etapie zakupów :).

Marki, które dbają o jakość i o los środowisko, znajdziesz na Fitanu.com.

Zainteresowana tematami modowymi wszelkiej maści? Śledzisz nasz blog! Znajdziesz na nim m.in.:

Normcore – gdy w modzie jest bycie niemodnym

Ugly is new beautiful – moda na chunky shoes

Tren alert: powrót do lat 80. i 90. w modzie sportowej

Źródło zdjęć: shutterstock.com