Turystyczne inspiracje (cz. 2) – szlaki w Tatrach, które musi przejść każdy, kto kocha góry

Dlaczego w zestawieniu obowiązkowych szlaków w polskich górach nie pojawiły się Tatry? Bo królowe polskich gór są pełne tak ważnych i malowniczych szlaków, że wypada napisać o nich osobny artykuł!

Czego dowiesz się z tego wpisu?

  • Czy Tatry są tylko dla nieustraszonych?
  • Dlaczego Dolina Chochołowska to dobry cel rekreacyjnego spaceru?
  • Czy Morskie Oko powinno być szczytem Twoich ambicji?
  • Dlaczego warto zdobyć Giewont?

W skrócie

Giewont, Rysy – te nazwy zna każdy, choćby ze szkoły. Obok Morskiego Oka i Doliny Chochołowskiej są najczęściej odwiedzanymi w polskich Tatrach punktami. Każdy szanujący się miłośnik górskich wędrówek powinien postawić na nich swoją stopę przynajmniej raz w życiu. Zanim wybierze się na poważniejsze, wysokogórskie wyprawy, do których konieczne jest rzetelne przygotowanie zarówno sprzętowe, jak i kondycyjne.

Tatrzańska potęga

W Tatrach jest wiele szlaków, które obowiązkowo wypadałoby przejść nie tylko po to, aby móc z czystym sumieniem nazywać się człowiekiem gór, ale w ogóle Polakiem. Nie bez powodu mówi się o nich jako o najbardziej „polskich” górach (chociaż w gruncie rzeczy większa część ich łańcucha leży na terenie Słowacji – na terenie Polski znajduje się część Tatr Zachodnich oraz Tatr Wysokich). O Giewoncie, Rysach czy choćby i niewielkim Nosalu uczymy się przecież w szkole od pierwszej klasy!

Prawdziwi miłośnicy gór z pewnością mają chrapkę na inną, znacznie poważniejszą trasę – Orlą Perć, która należy do najtrudniejszych szlaków w polskich górach. Przejście zawieszonej na wysokości ponad 2000 m drogi to wyprawa na cały dzień. Choć liczy ledwie 4,7 km (przebycie takiego dystansu w Beskidach wprawnemu turyście zajęłoby mniej niż 1,5 h), to jej trudność sprawia, że bez właściwej kondycji nie warto się na nią porywać. Niejeden wyga połamał sobie zęby, próbując przejść ją bez przygotowania. Niestety – smutne statystyki głoszą, że na Orlej wypadków, w tym także śmiertelnych, nie brakuje. Orla Perć pełna jest ekspozycji, czyli nieosłoniętych formacji skalnych, przez wzgląd na które odradza się ją osobom z lękiem wysokości.

My jednak chcemy skupić się na tych szlakach, od których swoją przygodę z Tatrami rozpoczyna większość turystów. Żadnego z nich nie wypada przegapić!

Dolina Chochołowska

Droga przez Dolinę Chochołowską to jeden z najłagodniejszych szlaków w polskich Tatrach. Sama Dolina jest najdłuższa i najrozleglejsza po tej stronie granicy. Co roku wiosną roi się tam od łowców krokusów.

Jeśli ktoś chce wybrać się na spacer z pięknymi widokami, Chochołowska wydaje się wyborem wręcz idealnym. Można podróżować po niej nie tylko pieszo, ale także na rowerze – swoim bądź wypożyczonym na Siwej Polanie, czyli w punkcie startowym zielonego szlaku prowadzącego przez Dolinę. W Chochołowskiej wypasa się owce, a u baców można kupić lokalne przysmaki, tworzone z ich mleka: żętycę, bundz, bryndzę, korbacze i oczywiście oscypki.

Zwieńczeniem mniej więcej dwugodzinnej wędrówki jest Polana Chochołowska z mieszczącym się na niej schroniskiem PTTK i urokliwą Kaplicą Św. Jana, która wystąpiła w serialu Janosik. Rozciąga się stamtąd szczególnie piękny widok na Kominiarski Wierch i Wołowiec.
Na samej Dolinie szlaki się, oczywiście, nie kończą – to świetna baza wypadowa w wyższe partie gór. Z Polany Jaworki odchodzi czarny szlak przez Niżnią Kominiarską Polanę i Wyżnią Kirę Miętusią do Doliny Kościeliskiej, zwany Ścieżką nad Reglami. Nieco dalej, w miejscu, gdzie dolinę dzieli na dwie części wysoki na 1257 m Wielki Kopieniec, odbijają w lewo szlaki na przełęcze Siwą i Iwaniacką, połączone przez masyw Ornaka. Można również pokusić się o zatoczenie godzinnej pętli i okrążyć Dolinę Trzydniowiańską, by wrócić znów do Chochołowskiej, zdobywając po drodze Trzydniowiański Wierch.

Morskie Oko

Morskie Oko, zwane kiedyś Rybim Stawem, to największe i podobno najpiękniejsze z tatrzańskich jezior. Ponieważ znajduje się znacznie niżej i bliżej cywilizacji niż choćby malownicza Dolina Pięciu Stawów Polskich czy Czarny Staw Gąsienicowy, cieszy się niesłabnącą popularnością wśród turystów i mianem obowiązkowego punktu wycieczek.

Nad Morskie Oko wiedzie droga z Palenicy Białczańskiej, gdzie bez trudności dojadą także niezmotoryzowani – częstotliwość odjazdów busów z Zakopanego jest naprawdę duża. Asfaltowy trakt nosi imię Oswalda Blazera, profesora prawa i historii ustroju, który w 1902 wygrał staw dla Galicji w procesie z Węgrami.

Po drodze piechurów mijają liczne fasiągi, czyli konne taksówki. Na szczęście to nie jedyne widoki – wędrując na Morskie Oko, można w prześwitach podziwiać panoramę tatrzańskich szczytów, z widocznym w dali Gerlachem. Ważnym punktem są także Wodogrzmoty Mickiewicza, kaskadowy wodospad na potoku Roztoka, nazwany na pamiątkę sprowadzenia z Francji do Polski szczątków wieszcza.

Nad lustrem Morskiego Oka pochylają się surowe sylwetki Mięguszowieckich Szczytów, Mnicha i grani Żabich. Odpoczynek na tarasie widokowym schroniska nad Morskim Okiem, zwłaszcza podczas słonecznej pogody, należy z pewnością do miłych przeżyć. Ale najważniejsze jest położone wyżej – z Morskiego Oka wiedzie szlak na najwyższy polski szczyt, czyli liczące 2499 m n.p.m. Rysy. Wspinaczka z tego punktu trwa około 4 godziny. Choć w porównaniu z innymi tatrzańskimi szlakami podejście na Rysy nie należy do najtrudniejszych, z pewnością nie jest to również spacer dla żółtodziobów. Od Stawu pod Rysami (oddalonego o około 30 minut od Morskiego Oka) trasa wiedzie praktycznie wyłącznie po skalnych chodnikach i piargach. Część ścieżki zabezpieczona jest łańcuchami. Wymaga niezłej sprawności, wygodnych butów i dobrej kondycji. Jednak wytrwałych czeka nagroda: wyśmienity widok na Tatry Wysokie z Gerlachem, Lodowym Szczytem i całą Orlą Percią.

Giewont

Gdy przyjeżdżasz do Zakopanego, to właśnie Śpiący Rycerz jest pierwszym szczytem, który ukazuje się Twoim oczom. Jego zwieńczony krzyżem masyw góruje nad miastem, przypominając znaną ze szkoły legendę o zaczarowanych husarzach, którzy przyjdą na odsiecz Ojczyźnie, gdy ta będzie kiedyś w potrzebie. Nic dziwnego, że Giewont to tak popularny cel górskich wędrówek.

Na Giewont chce się wspiąć każdy, kto choć trochę lubi chodzić po górach – bez względu na stopień doświadczenia i fizyczne możliwości. Niestety, to sprawia, że na szczyt (dosłownie) ustawiają się kolejki. W sezonie letnim ogonek wije się po skalistym, zabezpieczonym łańcuchami wierzchołku i kończy się na Wyżniej Kondrackiej Przełęczy. Pod krzyżem wytrwały i cierpliwy turysta ma chwilkę na zrobienie sobie pamiątkowego zdjęcia. Nie może jednak liczyć na ochłonięcie po wysokogórskiej wspinaczce (niezbyt długiej, ale zawsze coś!) ani na napawanie się widokiem zbyt długo – inni też czekają! A jest na co popatrzeć. Giewont może nie jest tak wysoki jak Kasprowy Wierch, Świnica czy Rysy, ale jego wierzchołek stanowi całkiem niezły punkt widokowy. Na północy, w dole, widać dokładnie Zakopane, a dalej Podhale aż po pasmo Gorców i Beskidu Żywieckiego. Od wschodu do zachodu rozciąga się natomiast szeroka panorama Tatr: podziwiać można grań Wołoszyna, Orlą Perć, Rysy oraz Czerwone Wierchy, a w oddali nawet słowacki Krywań.

Na Giewont prowadzą trzy popularne szlaki: przez Dolinę Strążyską, przez Dolinę Małej Łąki oraz z Kuźnic. Wszystkie oscylują w okolicach 5–6 godzin marszu, ale najchętniej wybieraną wydaje się ta ostatnia opcja. Jej dużą zaletą, oprócz łagodnych podejść, jest możliwość odpoczynku w bardzo urokliwym, drewnianym schronisku na Hali Kondratowej.

Ciekawą szczególnie dla początkujących turystów alternatywą jest też wjechanie kolejką na Kasprowy Wierch. Prowadzi stamtąd długi, ale mniej stromy od pozostałych, bo prowadzący praktycznie cały czas granią, bardzo widokowy szlak przez Kopę Kondracką.

Trasa na Giewont jest łatwa, co wcale nie znaczy, że nie wymaga przygotowania. Bez odpowiedniego obuwia trekkingowego nie warto wybierać się na szlak – nawet jeśli większość drogi nie przysporzy Ci większych trudności, końcowy atak szczytowy będzie bardzo niebezpieczny. Opowieści o szpilkach i klapeczkach na Giewoncie odkładamy zatem między bajki!

Wchodząc na szlaki w Tatrach, nie zapomnij o dokonaniu opłaty w punkcie kasowym. A gdy już będziesz chodził po tatrzańskich szlakach i podziwiał te piękne góry, nie daj zaskoczyć się pogodzie! Dlatego przed wędrówką zaopatrz się w odpowiedni sprzęt – porządne buty trekkingowe, kurtkę z membraną i termoaktywną bieliznę, dzięki której zachowasz komfort termiczny. Niezbędną odzież znanych marek znajdziesz na fitanu.com.

Źródło zdjęć: pixabay.com, unsplash.com